Wstęp :
Pati weszła do pokoju , zerknęła na telefon i napłyneły jej łzy do oczu . Na tapecie był Wiaterek , jest to jej kochany koń.
Pati bardzo za nim tęskniła i była zdruzgotana , że nie może być z nimi .tylko nad morzem z rodziną. Niestety zostało jej jeszcze pięć dni do końca wyjazdu. Lecz był ten plus ,że jak wróci to od razu je zobaczy .
O koniach Pati nigdy nie zapomni ,też dlatego ,że nad morzem konie też są . Niedługo Pati będzie na grzbiecie jakiegoś opcego konia i da mu się ponieść po plaży galopem . Nie mogła się tego doczekać .
Trochę się zamarzyła .. nagle usłyszała wołanie .
-Pati kolacja !! - krzyknęła mama
- już idę - odpowiedziała i ruszyła do kuchni
Pati usiadła do stołu i zaczęła nakładać sobie na talerz .
Mama zadzwoniła do stajni i zapisała je na teren po plaży . Pati podziękowała i wyszła z kuchni. Dziewczyna poszła pod prysznic i położyła się do łóżka . Napisała do swojej koleżanki i pochwaliła się jutrzejszym terenem , po chwili zasnęła .
**************************************
Pati obudziła się o 8:10 . O 10:00 miały być do szykowania koni . Ubrała się szybko i poszła po zakupy na śniadanie .
Zrobiła śniadanie i przyniosła mamie.
Pati przebrała się w bryczesy i wsiadła do auta z mamą . W aucie Pati dowiedziała się ,że jutro wracają do domu . Zdziwiła się ponieważ zabrali na wyjazd 12 tysięcy a byli tam tylko 4 dni .
Po chwili dojechały na miejsce i poszły po konie . Osiodłały je spokojnie i wyruszyły w drogę. Pati nie mogła uwierzyć ,że jest w drodzę na plaże . Mazenia znowu sie zaczęły . Nagle koń się wyrwał i popędził galopem . Pati powoli zaczęła się rozbudzać ,i skapnęła się ,że jest już na plaży i pędzi po plaży . Pati nigdy nie czuła się tak świetnie ,wiedziała ,że nigdy nie zapomni tego wspaniałego uczucia .
**************************************
Ciąg dalszy nastąpi ;)
